czerwiec 18th, 2007

Zapach świec….

Smak ciała…

Twój krzyk…

Niczym najsłodsza melodia!

Gładzę Twe oczy,

Usta i skronie…

W nienaturalnej pozie związane dłonie

Przykute do poręczy…

Błysk…

Srebrny błysk…

… w dłoni mej

Zwierzęcy strach w Twych źrenicach…

Cichy jęk zgłuszony w zarodku…

I cios…

Cios…

Cios…

I krzyk!

Krzyk!

Krzyk!

Szaleńczy krzyk!

Mój krzyk…

Przynoszący spokój…

…choremu sumieniu

date
 


czerwiec 17th, 2007

Ostrze na ćwiartki tnące ciszę

Skraplające Twe nagie ramiona cieczą szkaradną

Twój cichy szept…

Głuchy jęk…

…upadającego ciała

Zbrukanego palcami

Szatana

 

 

 

date
 

Cmentarz


czerwiec 17th, 2007

 

 

Ukryta w cieniu mogiły,

Krzykiem chrapliwym płoszę zwierzynę

Bladośc nocy spowija cmentarzysko kości

Krwią skraplam biel Twego ciała

Przeraźliwy strach w Twych źrenicach

Przeszywający krzyk…

Niezrównoważony śmiech…

… unoszący się ponad groby…

 

 

 

date